wtorek, 9 maja 2017

Beauty Balm Lavera - w poszukiwaniu wiosny / where is spring?!

W poszukiwaniu wiosny uzbroiłam się w beauty balm Lavera. To mój sposób na promienną cerę w wyjątkowo zimny maj. Zastępuje krem nawilżający i podkład. Na to nakładam odrobinę pudru mineralnego i udaję, że mam skórę muśniętą słońcem, choć dziś padał grad.
_____________________

Where is spring and why is it still so cold? While searching for spring in windy and rainy May, Lavera beauty balm is a must-have. This is my secret weapon for this extremely cold May in Poland. This beauty balm is a moisturizer, concealer and foundation in one. Then I put a little mineral powder and I can pretend to have sun-kissed skin while there is freezing rain outside.




8 komentarzy:

  1. Miałam go, ale dla mnie to kompletny niewypał. Pomarańczowy kolor i zero krycia, do tego strasznie się utleniał :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest w porządku, przy czym nie oczekuję od tego kremu bb krycia, jak od podkładu. Efekt jest taki delikatny, nadaje się do minimalistycznego makijażu ;-)

      Usuń
    2. Mialam ten Sam problem z utlenianiem. I po kilku godzinach byl ciemny I brzydki, przybrudzony odcien skory. To ja anmontagu, chlopcy sa zalogowani na googlu

      Usuń
    3. Ja niewiele nakładam i może dlatego u mnie się nie utleniał. Albo moja tłusta skóra się do niego nadaje;)

      Usuń
  2. Ja miałam chyba jego próbkę. Nawet fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam wcześniej próbkę, takich kosmetyków nie da się brać w ciemno.

      Usuń